Featured post

Volleyball Coaching Wizards

Apart from giving me an outlet to write about things in volleyball that interest and intrigue me, the main themes of this blog (and Facebook page and Twitter feed) are to share ideas from backgrounds to which not all coaches necessarily have access, and to maintain volleyball history.  Volleyball as a sport has a very poor sense of its own history and what little literature there is fractured into smaller language groups.  For example, English speakers have no real access to the collected wisdom of incredible coaching talents like Platonov or Velasco whose main work has been carried out in other languages.

In another attempt to address this issue John Forman (blogger at ‘Coaching Volleyball’) and I have begun a new project entitled ‘Volleyball Coaching Wizards’.  The goal of the project is to identify and interview as many of the great volleyball coaches in the world (wizards, if you will) and disseminate their accumulated wisdom in as many forms as we can.  In our minds, coaching wizards do not only coach professionals, and are not necessarily famous.  They can just as equally coach high school teams or national teams but their knowledge and experience will be helpful to all.  Initially, the interviews will be available as downloadable audio files and ultimately we would like to put them into a book form.

Until now we have had about 200 coaches nominated (you can nominate a wizard here), 30 confirmations and seven completed interviews.  This will be a long term project.  Details of subscriptions are currently being finalised and will be released soon.  In the meantime, sign up for our mailing list here, and receive a link to one of the first interviews.  And support us on Facebook and Twitter and You Tube.  On those platforms you can also link to clips from some of the completed interviews to give you a taste of what we have in mind right now, but the finished project will be moulded by the input of many.

One of the first interviews was with well known Canadian coach Stelio DeRocco.  Completely unprompted (I promise!) he explained how he saw the value of the ‘Volleyball Coaching Wizards’.

Featured post

Platonov Book On Sale Now

Book Scans Cover Front Cover v2

During his lifetime, Vyacheslav Platonov wrote several books, mostly of the autobiographical / memoir type.  His last book, however, was intended to be a handbook for aspiring coaches and as such it contains much of the collected, practical coaching wisdom he accumulated during his many years at the highest level of international volleyball.  He specifically discusses developing your own style, building a team, the qualities of a successful coach, training and preparation, and coaching the game.

For the first time ever, this book is now available in English.  It is available in ePub format here, and as a hardcover book here.  There is also a facebook page. I believe this book is unique in volleyball and a vital addition to the professional library of every serious coach.

ANALIZA KORZYSTANIA Z CZASÓW – PEŁNE DANE

Artykuł przetłumaczony na język polski przez Zuzannę Dulnik. Originalne po Angielsku jest tutaj.

W minionym tygodniu napisałem kilka postów na temat analizy korzystania z czasów w męskich ligach siatkówki w Polsce i we Włoszech, którą zrobiłem z Benem Raymondem. Trzy posty znajdują się tutaj, tutaj i tutaj. Wybrałem kilka elementów i starałem się zaprezentować znalezione zależności bez nadmiernej ingerencji tabelkami i wykresami, żeby nie ugrząść pod ich natłokiem. Teraz jest czas na to, kiedy możemy w nich właśnie ugrząść.

Poniżej znajdziecie dwa linki do pełnej analizy danych. Tam możecie przeczytać dokładnie typy analiz, które wykonaliśmy, w całej ich technicznej okazałości. Zostały one wykonane przez profesjonalistę, Bena, i ja nie mógłbym zacząć tego wszystkiego wyjaśniać. Oczywiście znajduje się tam więcej szczegółów oraz więcej obszarów pokrytych analizą, niż ten mały odłamek który opisałem w moich postach. Jeśli masz czas lub chęć, nie krępuj się by się tam rozejrzeć i podzielić się ze mną swoją opinią, jeśli chcesz.

Polska Liga

Włoska Liga

PRAWDA O KORZYSTANIU Z CZASÓW* – CZĘŚĆ TRZECIA

Tak jak już wspomniałem w tym poście, tym poście i wielu innych, jestem zainteresowany przetestowaniem założeń, według których pracujemy na co dzień. Jednym z założeń, według którego pracujemy jest takie, że branie czasów w siatkówce jest użyteczne. Aby przetestować to założenie, wziąłem udział (z czytelnikiem Benem Raymondem, który wykonał prawdziwą „pracę”, czyli statystyki) w badaniu brania czasów w ligach męskiej siatkówki w Polsce i we Włoszech w minionym sezonie. Z sezonu włoskiej ligi 2015/2016 byliśmy w stanie zebrać dane wszystkich meczów z wyjątkiem jednego (131/132). Nasze wyniki są efektywnie takie same jak te z Plusligi, z jedną małą różnicą. Ale nie chcę wybiegać zbyt daleko w przyszłość.

Ogólne obserwacje

Ogólne obserwacje, które zanotowaliśmy w polskiej lidze powtarzają się w lidze włoskiej. Zebrane wspólnie sugerują, że trenerzy przynajmniej domyślnie stosują podobną startegię w używaniu przerw taktycznych.

  • Liczba czasów wziętych przez każdą drużynę sensownie współzależy ze stosunkiem setów wygranych do przegranych.
  • Częstotliwość brania czasów stale rośnie wraz z przebiegiem seta aż do momentu, gdy rywal zdobędzie 21. punkt. We Włoszech jednakże przerwa techniczna jest stosowana przy 12. punkcie.
  • Patrząc na różnicę wyników, w prawie każdej części seta zespoły częściej biorą czas kiedy przegrywają, niż kiedy prowadzą. Ulubionym wynikiem, przy którym brany jest czas to 24-22.
  • Trenerzy najczęściej biorą czas, gdy różnica punktowa wynosi -2, -3 lub -4.

Zagrywka

Jedną z prawd konwencjonalnych, którą opisałem jest taka, że błędy na zagrywce są częściej popełniane po wziętym czasie. Nie znaleźliśmy dowodu na to, by to była prawda. Tak jak w polskiej lidze, wskaźnik błędu w zagrywce po przerwie technicznej jak i taktycznej był taki sam lub mniejszy niż podczas ogólnej części seta. To mogło być spowodowane wskazówkami trenera, doświadczeniem siatkarza lub utraconą koncentracją zagrywającego.

 

Typ zagrywki Ilość zagrywek Błędy Stosunek błędów do ilości zagrywek
Ogólna część gry 20089 3331 0.160
Pierwsza zagrywka w secie 506 51 0.101
Pierwsza zagrywka po wziętym czasie 1478 253 0.162
Pierwsza zagrywka po przerwie technicznej 471 66 0.136

Aby sprawdzić czy zawodnicy naprawdę podchodzą do zagrywki inaczej w różnych momentach meczu, sprawdziliśmy odsetek asów i idealnego przyjęcia. Ogólne wyniki w tych kategoriach różniły się trochę od błędów na zagrywce w polskiej lidze, przy czym asy i idealne przyjęcie były w istocie identynczne w ogólnej części gry i po przerwie taktycznej.

Wydaje się, że włoskiej lidze wzięcie czasu nie wpływa na zagrywkę w żaden sposób.

 

Faza przyjęcia

Tak jak w polskiej lidze, około dwie trzecie wszystkich zagrywek we włoskiej lidze kończą się punktem wygranym przez drużynę przyjmującą. Ta liczba jest podobna w przypadku ogólnej gry, podczas pierwszej piłki seta, po taktycznej i technicznej przerwie. Różnica nie jest statystycznie znacząca.

 

Typ zagrywki Zagrywka przeciwnika Przyjęcie Stosunek przyjęcia do zagrywki przeciwnika
Ogólna część gry 20089 13428 0.668
Pierwsza zagrywka w secie 506 322 0.636
Pierwsza zagrywka po wziętym czasie 1478 1008 0.682
Pierwsza zagrywka po przerwie technicznej 471 294 0.624

Tak jak w polskiej lidze, nie ma znaczącego efektu brania czasu podczas jakiejkolwiek części seta. Tak samo jest w przypadku różnicy punktów.

Serie zagrywek

Ostatnią strefą, którą wzieliśmy pod uwagę w tym projekcie było to, jak te parametry zmieniały się podczas serii zagrywek. W przeciwieństwie do polskiej ligi okazało się, że prawdopodobieństwo błędów na zagrywce zmienia się ZNACZĄCO podczas serii zagrywek. Wskaźnik błędu na zagrywce jest znacząco mniejszy przy pierwszym serwisie w serii niż przy kolejnych. Podobnie jak w polskiej lidze procent przyjęcia zmienia się na gorsze. Po trzeciej zagrywce z serii odsetek przyjęcia spada, ale nie znacząco. W tej części analizy znaleźliśmy jedną specyficzną sytuację, w której wzięty czas wpłynął pozytywne na poziom przyjęcia przy kolejnej akcji. Taka sytuacja zdarza się kiedy czas jest wzięty przed tym, kiedy żadne punkty przy fazie zagrywki nie zostały jeszcze zdobyte. To znaczy PRZED rozpoczęciem serii zagrywek. Mój typ jest taki, że wszystkie te czasy były wzięte pod koniec seta, kiedy wynik był równy.

 

Wniosek

Odkryciem tego badania jest to, że branie czasu jest tak samo efektywne jak nie branie czasu. To oznacza, że taktyczne przerwy maja nieistotny wpływ na grę. Jednym wyjątkiem jest czas wzięty zanim seria zagrywek się rozpocznie. Najczęściej takie czasy byłyby wzięte pod koniec seta. Biorąc pod uwagę to, że inne czasy są nieefektywne, odkrycie tego badania sugeruje, że trzymanie czasów w rezerwie aż do końca seta może być wartościowym zagraniem taktycznym.

 

Kolejne posty z tej serii znajdziecie tutaj.

Pełne dane z ligi włoskiej znajdziecie tutaj.

PRAWDA O KORZYSTANIU Z CZASÓW* – CZĘŚĆ DRUGA

Artykuł przetłumaczony na język polski przez Zuzannę Dulnik. Originalne po Angielsku jest tutaj.
Jak już wspomniałem w moim poprzednim poście, jak i wielu innych, interesują mnie założenia, którymi kierujemy się w naszej pracy na co dzień. Jednym z założeń, nad którym pracujemy, jest takie, że korzystanie z czasów w siatkówce jest użyteczne. Aby przetestować to założenie, wziąłem udział (z czytelnikiem Benem Raymondem, który wykonał prawdziwą „pracę”, czyli statystyki) w badaniu brania czasów w ligach męskiej siatkówki w Polsce i we Włoszech w minionym sezonie. Z sezonu 2015/2016 Plusligi byliśmy w stanie uzyskać dane z ponad 70% meczów (143/181). Znaleźlismy kilka interesujących faktów.

Gwoli wyjaśnienia, w tym poście staram się podsumować i uprościć znalezione zależności i nie dodać zbyt dużo tabelek ani wykresów, które mogłyby zaburzyć konstrukcję posta. W związku z tym poniżej znajdziecie kilka dopisków z dodatkowymi informacjami. Wszelkie użycie słowa ‘znaczący’ jest w znaczeniu statystycznym. Cały dokument ze wszystkimi notatkami, dyskusją, tabelkami i wykresami będzie zamieszczony później.

Zagrywka

Jedną z prawd konwencjonalnych, którą opisałem jest taka, że błędy na zagrywce są częściej popełniane po wziętym czasie. Nie znaleźliśmy dowodu na to, by to była prawda. W rzeczywistości prawdą okazało się coś zupełnie odwrotnego. Pierwsza zagrywka – lub zagrywki – po, zarówno przerwie technicznej jak i taktycznej, ma mniejszy wskaźnik błędu niż zagrywka ogólna. Ten rezultat może być wyjaśniony na dwa sposoby. Albo ogólne założenie, które było potwierdzane przez lata, nie jest prawdą albo profesjonalni siatkarze, nauczeni przez trenerów lub przez lata treningów, podchodzą do zagrywki w tych momentach inaczej, co prowadzi do innych rezultatów.

 

Typ zagrywki Ilość zagrywek Błędy Stosunek błędów do ilości zagrywek
Ogólna część gry 21058 3523 0.167
Pierwsza zagrywka w secie 543 62 0.114
Pierwsza zagrywka po wziętym czasie 1460 216 0.148
Pierwsza zagrywka po przerwie technicznej 1016 126 0.124

Aby sprawdzić czy zawodnicy naprawdę podchodzą do zagrywki inaczej w różnych momentach meczu, sprawdziliśmy odsetek asów i idealnego przyjęcia. Dowiedzieliśmy się, że odsetek asów na początku seta był trochę większy, a po wziętym czasie trochę mniejszy, ale żaden z tych wyników nie jest znaczący. Jeśli chodzi o jakość przyjęcia (mierzony jako procent idealnego przyjęcia), ten element ogólnie jest gorszy niż po wziętych przerwach. Ten wynik również nie jest bardzo znaczący.

Ogółem możemy sensownie wywnioskować, że z powodu mniejszej liczby błędów i lepszej jakości przyjęcia, siatkarze podchodzą do zagrywki po wziętym czasie inaczej. Być może więc prawda konwencjonalna była kiedyś w istocie prawdą, nawet jeśli już nie jest*.

 

Faza przyjęcia

Największą teorię, jaką chcieliśmy przetestować to taka, że wzięty czas wpływa na odsetek przyjęcia. Tutaj znaleźliśmy bardzo ciekawe wyniki. Procent przyjęcia to niezwykle silna liczba. Dwie trzecie wszystkich prób zagrywki były wygrywane przez drużynę przyjmującą. Ten wynik jest prawie taki sam w przypadku ogólnej gry, podczas pierwszej piłki w secie, po taktycznej i technicznej przerwie.

 

Typ zagrywki Zagrywka przeciwnika Przyjęcie Stosunek przyjęcia do zagrywki przeciwnika
Ogólna część seta 21058 14016 0.666
Pierwsza zagrywka w secie 543 369 0.68
Pierwsza zagrywka po wziętym czasie 1460 975 0.668
Pierwsza zagrywka po przerwie technicznej 1016 680 0.669

Zagłębiliśmy się dokładniej, aby zobaczyć czy wzięte czasy mogą rzeczywiście być bardziej lub mniej efektywne w różnych cześciach seta. Zobaczyliśmy, że być może jest mały pozytywny efekt na odsetek przyjęcia dzięki wziętemu czasowi przed uzyskaniem 10. punktu. Jednak ogólnie nie ma znaczącego wpływu wzięcia czasu w żadnej części seta. Tak samo jest w przypadku różnicy punktów.

Serie zagrywek

Ostatnią strefą, którą wzieliśmy pod uwagę w tym projekcie, było to jak te parametry zmieniały się podczas serii zagrywek. Dowiedzieliśmy się, że prawdopodobieństwo błędów w zagrywce nie zmienia się znacząco w trakcie serii**. Z drugiej strony, odsetek przyjęcia zmienia się na gorsze. Po trzeciej zagrywce w serii, procent przyjęcia spada znacząco. Mimo, że to jest jedna z sytuacji, w której zaleźliśmy odchylenie w procencie przyjęcia, wciąż nie było znaczącego efektu w braniu czasu.

 

Wnioski

Nie ma danych, w tej lidze i w tym sezonie, na to, że branie czasów wpływa na grę w jakikolwiek użyteczny sposób.

Kolejne posty znajdziecie tutaj i tutaj.

Pełne badanie znajdziecie tutaj.


*Spojrzeliśmy również na Uzyskaną Rotację Ustawienia (zrobione przejście, bez uwzględnienia wygranych przyjęć po błędzie na zagrywce) oraz Uzyskaną Rotację Ustawienia po Pierwszej Akcji (przejście zrobione w pierwszym ataku po przyjęciu piłki). Oba elementy miały wyższy odsetek po wziętym czasie, czego można się spodziewać jeśli zagrywka była słabsza w tych momentach.

**Sugeruje się, że trzecia zagrywka w serii najczęściej zakończy się błędem. To założenie nie utrzymało się.

 

PRAWDA O KORZYSTANIU Z CZASÓW*

Artykuł przetłumaczony na język polski przez Zuzannę Dulnik. Originalne po Angielsku jest tutaj.

 

Prawdą konwencjonalną w siatkówce jest to, że wzięcie czasu jest ważną umiejętnością  trenera. Dobry trener jest w stanie pozytywnie wpłynąć na wynik setów i meczów, dzięki odpowiedniemu wyczuciu czasu i użyciu dostępnych przerw. Trener z mniejszymi umiejętnościami traci szanse, które jego drużyna mogłaby uzyskać dzięki wziętym czasom. Moja opinia o prawdzie konwencjonalnej jest, mam nadzieję, w tym momencie dość oczywista, tak jak moje podejście do brania czasów. Podsumowując, prawda konwencjonalna musi być ostro zakwestionowana i nie ma odpowiednich dowodów, które wskazują na to, że wzięte czasy wpływają na grę.

Aby przetestować efekty brania czasów, wziąłem udział (z czytelnikiem Benem Raymondem, który wykonał prawdziwą „pracę”, czyli statystyki) w badaniu korzystania z czasów w ligach męskiej siatkówki w Polsce i we Włoszech w minionym sezonie. Z sezonu Plusligi 2015/2016 byliśmy w stanie uzyskać dane ponad 70% meczów (143/181). Znaleźliśmy kilka interesujących faktów. Niektóre z nich są dość oczywiste, ale ponieważ nie były one nigdy (wg naszej wiedzy) przetestowane, ich wyniki są wciąż istotne. Niektóre z tych rzeczy wydają się dziwne, ale dojdziemy do tego później.

Kilka podstawowych obserwacji…

  • Liczba czasów wziętych przez każdą drużynę sensownie współzależy ze stosunkiem setów wygranych do przegranych. Zespoły, które wygrywają biorą mniej czasów, a te które przegrywają biorą ich więcej. To sugeruje, że przynajmniej domyślnie wszyscy trenerzy stosują podobną strategię brania czasów. Gwoli wyjaśnienia, ponieważ wiem, że chcecie wiedzieć, lekko odstaję w tej kwestii. Biorę mniej czasów niż mój stosunek setów wygranych i przegranych sugeruje, że powinienem brać. Zostawię to do waszej interpretacji.
  • Częstotliwość brania czasów stale rośnie wraz z przebiegiem seta aż do momentu, gdy rywal zdobędzie 21. punkt. Są jednak pewne wyjątki. Trenerzy biorą mniej czasów tuż przed przerwą techniczną, która w Pluslidze jest stosowana przy ósmym i 16. punkcie. Wygląda na to, że po 21. punkcie drużyny, które przegrywają zużyły już dostępne czasy, aczkolwiek nie jest to widoczne w danych.

timeouts by score(Graph I: Horizontal: Wynik przeciwnej drużyny, Vertical: Ilość branych czasów)

  • Patrząc na różnicę wyników, prawie w każdej części seta zespoły częściej biorą czas kiedy przegrywają, niż kiedy prowadzą. Wyjątkiem jest część seta pomiędzy 22. a 24. punktem. Wynik 23-21 to dość popularny moment na wzięcie czasu. Częstą metodą jest również wzięcie czasu na początku seta, na przykład przed piątym punktem, jeśli rywal uzyskał szybką przewagę.

timeouts by score and differential
(Graph II – Horizontal: Wynik zespołu biorącego czas, Vertical: Wynik przeciwnej drużyny)

  •  Trenerzy najczęściej biorą czas, gdy różnica punktowa wynosi -2, -3 lub -4. Te trzy przypadki stanowią 50% wszystkich branych czasów. Około 25% czasów jest branych przez drużynę, która w tym momencie prowadzi.

timeouts by differential

(Graph III – Horizontal: Różnica punktów, Vertical: Ilość branych czasów)

W następnym poście zajmiemy się tym, jak korzystanie z czasów wpływa na procent  dobrego przyjęcia i efektywność zagrywki.

Wszystkie komentarze są mile widziane. Kolejne części tej serii znajdziecie tutaj, tutaj i tutaj.

*Prawda w tym kontekście oznacza prawdę o branych czasach w jednej lidze i w jednym sezonie.

 

World League Winners And Losers

Today I heard an interesting tidbit.  Since the inception of World League in 1990, The winners of the competition in an Olympic year have gone on the win the Olympic Gold Medal 50% of the time.  When the sun sets on Rio at the end of the this year’s Games, that figure will be lower.  Inexplicably, World League was won this year by a team that had not qualified for the the Olympic Games.  If your memory goes back to 2012, you might not be so surprised.  All three 2012 medallists treated World League that year as an impediment to their preparation.  Indeed they were so blatant that for this year’s event FIVB introduced a special rule to ensure that teams would send close to their best group to each match.  In response, teams tried to manage their situations, and players, as best they could.  And Serbia won.  But winning and losing are not always on the scoreboard.  Who were the real winners and losers?

WINNERS

Serbia were the obvious winners on the scoreboard.  With only this event to focus on for the year and the disappointment of Berlin to drive them, they had a great tournament, including beating (Olympic Gold Medallist?) Brazil twice.  They have a young team, and coach, and this year will have made them stronger.

Brazil won all their matches against Olympic participants, highlighted by beating a strong USA team playing with the second six.  Although Murilo is now out for Rio, they showed that they are definitely the favourites for gold

DISAPPOINTED BUT NOT STRESSED TOO MUCH

France rested players at key moments, including Kevin Tillie for the whole finals.  They will be disappointed to have lost again to Poland after leading 2-0, but will be delighted to have beaten Italy handily while playing below full strength.  They showed only glimpses of their very best, but showed that their standard performance is now very high.

NOT LOSERS, BUT PRETTY STRESSED

Poland apart from the qualification in Japan, the summer has been a difficult one for Poland.  Key players missed big chunks of the season for rest and injury rehab.  They never got a chance to play their full team together and lost at home in the finals.  Of course, nothing is lost.  They showed great fight in many matches despite their difficulties and I am personally hoping they will play France in a big match in Rio.  That game will be huge.

USA and Italy were the two teams that played their full teams in the finals.  USA lost to the Brazilian second six to miss out on the semi finals and they seem to lack something of the cohesion that was qualified them so convincingly at World Cup less then 12 months ago.  Italy lost France playing without their starting setter for the bronze medal.  While playing better than the last months of the Berrutto era, they seemed to lack the consistency and perhaps also some of the quality of some of their predecessors.  Both teams have some serious work to do, not least on their confidence in the next couple of weeks.

LOSERS

Serbia Can anyone say ‘Mexico’*.

Russia missed out on the finals after a series of lacklustre performances.  It seems strange to count out the reigning Olympic Gold Medallists before the tournament even begins but nothing they have done since the 2014 World Championships has given any indication that they are playing for medals.  Even master coach Alekno doesn’t seem to be making much of an impact beyond the qualification in January.  It is tough to see how they will suddenly make a jump to being a contender in Rio.

FIVB Can anyone say ‘Mexico’


*This is meant as no slight to Mexico who fulfilled the requirements asked of them.  It is also not to suggest that Serbia is the only ‘loser’ here.  Germany were actually closer to qualification.

 

Timeout Studies – Loose Ends

The four posts on the timeout studies conducting by Ben Raymond and I (here, here, here and here) unsurprisingly created some discussion points.  Many readers remain convinced that timeouts they call impact the game positively for their team.  The logic used was sometimes convoluted and difficult to follow.  Some readers had the honesty to admit that there was no evidence that could be provided that would change their minds.  I did wonder why those people would choose to participate in coaching forums, but that is just an aside.

The most common point was that since the study showed that sideout percentage returned to normal after a timeout it proved the effectiveness of timeouts.  This factually correct statement neatly sidestepped the also factually correct statement that in the absence of a timeout the sideout percentage also returned to normal.  So whatever the study ‘proved’ it was that taking a timeout and not taking a timeout were EQUALLY effective in their short term impact on sideout percentage.  If your personal bias is toward action, then you will use that information to take timeouts.  If your personal bias is somewhat neutral between action and inaction, they probably you won’t.

A second common point was that it was not the coach’s sole aim to win a single sideout so it would be more accurate to analyse a series of points before and after the timeout.  I think this is a reasonable point.  I would propose that coaches take timeouts to win a single sideout, and for some longer term objective.  I am certain that this analysis would show that the sideout percentage for the three or four points before the timeout is lower than the three or four points after the timeout.  That would be entirely consistent with the data we have, and also entirely consistent with the findings we have.  That is, there would be a statistically insignificant difference between taking a timeout and not taking a timeout.  (*See my calculations below.)

Strangely, nobody brought up other situations that happen in the game that might influence the impact of timeouts.  Substitutions take up almost as much time as timeouts, and in the Polish and Italian leagues at least, Video Challenges take up even more.  In each set, there can be up to twenty official breaks in play, of which we looked at only five or six.  We have no clue what happens with the rest of them.  And how the different breaks in play interact with each other.  Ultimately, maybe the sheer volume of all of the breaks in play negates the effect of any single break.  Maybe volleyball is so intermittent none of the breaks make any difference anyway.

My personal takeaway is simple.  We coaches overestimate our individual impact.  Perhaps in more areas than just this one.


*Scenario – Team loses 2 break points in a row then takes a timeout.  What is the change in sideout percentage for three points before and after the timeout? (Figures from Polish League)

SO rate before the timeout – 1 sideout from 3 attempts = 0.33

SO rate after the timeout (expected) – 0.668 + 0.666 + 0.666 = 0.666

Therefore, the timeout was effective in the medium term.

BUT…

if there were no timeout taken the expected SO rate after the initial series is 0.666 + 0.666 + 0.666 = 0.666

Therefore, the medium term sideout rate is also exactly the same with and without a timeout.

_________________________________________________________________________________________________

Read about the great new Vyacheslav Platonov coaching book here.

Cover v2

Timeout Studies – Full Data

Over the last week or so, I have written a few posts about a timeout analysis of the Polish and Italian leagues that I participated in with Ben Raymond.  The three posts are here, here and here. In the posts I picked a few highlights and tried to present the findings without too much interference from tables and diagrams so as not to get bogged down.  Now is the time when it is okay to get bogged down.

The following two links go to the complete analysis.  There you can read exactly the types analyses we did, in all their technical glory.  They were done by a professional, Ben, and I couldn’t begin to explain it all.  Obviously there is more detail and a lot more ground covered than the tiny fraction I wrote about in the posts.  If you have the time or the inclination, feel free to wade around in there and provide any feedback you would like.

Polish League

Italian League